Dwa lata temu, o tej porze, nie miałam pojęcia, z czym przyjdzie mi się zmierzyć za kilka dni.

Rok temu, o tej porze, jeszcze z nowotworem, spacerowałam w swoim parku. Była zima, był śnieg i byli ci państwo. Pomyślałam: też chcę dożyć takiego wieku, z taką siłą, werwą i energią, jakie biły od tych staruszków.

18

Dziś, już bez nowotworu, prawdziwie wolna i szczęśliwa, byłam w tym samym parku (i znowu spotkałam tych staruszków; trzymali się za ręce i imponowali tempem stawianych kroków).

I choć byłam w tym samym miejscu, to psychicznie jednak w zupełnie innym

dog